
Jedną z realizacji wykonanych dla firmy DORACO było sprzątanie pobudowlane hali zdjęciowej TVP w Warszawie, przy ul. Woronicza.
Doraco realizowało tam inwestycję polegającą na budowie nowoczesnej hali zdjęciowej dla Telewizji Polskiej.
Nasza współpraca rozpoczęła się od zaproszenia do wykonania mycia przedodbiorowego hali garażowej, połączonej z częścią magazynową.
Łączna powierzchnia objęta zleceniem wynosiła około 5 000 m².
Wizja lokalna i zakres prac
Po otrzymaniu zapytania o możliwość realizacji prac w bardzo krótkim czasie, zaproponowaliśmy wizję lokalną.
Podczas wejścia na teren inwestycji obejrzeliśmy halę garażową połączoną z halą magazynową, w której równolegle trwały jeszcze prace budowlane.
Zakres, którego oczekiwał klient, był jasno określony:
- mechaniczne zamiatanie całej powierzchni,
- usunięcie luźnych osadów budowlanych,
- zebranie opasek zaciskowych, fragmentów kabli i drobnych odpadów,
- dokładne mycie posadzki,
- końcowe czyszczenie przy użyciu maszyn szorująco-zbierających.
Celem było pełne przygotowanie obiektu do odbiorów budowlanych i strażackich.
Brudna posadzka uniemożliwia prawidłową ocenę wykonania robót – zarówno inwestor, jak i służby odbiorowe „nie widzą” wtedy materiału, dylatacji czy detali wykonawczych.
Dysponowaliśmy odpowiednim sprzętem, technologią i doświadczeniem, aby taki zakres zrealizować sprawnie i bezpiecznie.
Realizacja – etap pierwszy
W pierwszym etapie:
- wykonaliśmy kompleksowe zamiatanie i mycie hali garażowej o powierzchni ok. 3 500 m²,
- prace miały charakter usługi pełnej: od usunięcia luźnych zanieczyszczeń po finalne mycie maszynowe.
Już następnego dnia, rozszerzając zakres zlecenia:
- umyliśmy dodatkowe 1 500 m² powierzchni magazynowych,
co pozwoliło doprowadzić całą przestrzeń objętą inwestycją do jednolitego standardu czystości.
Ten sposób pracy – kompleksowy i bez „wycinania” fragmentów – został przez klienta wyraźnie doceniony.
Drugi etap i rozszerzenie współpracy
Po około dwóch tygodniach Doraco zaprosiło nas do realizacji drugiego etapu sprzątania, na bardzo podobnych warunkach zakresowych i czasowych.
W ramach kolejnego wejścia:
- ponownie wyczyściliśmy halę garażową i magazynową,
- wykorzystaliśmy maszyny zbierające,
- prace były prowadzone pod nadzorem naszych doświadczonych specjalistów, których zadaniem było dopilnowanie jakości i kolejności działań.
Dodatkowo otrzymaliśmy kolejne zlecenia uzupełniające, obejmujące:
- mycie powierzchni gresowych w foyer,
- czyszczenie dwóch tarasów zlokalizowanych powyżej,
- sprzątanie dachu,
- prace porządkowe wykonywane ręcznie przez zespół.
Organizacja pracy na czynnej budowie
Warto podkreślić, że wszystkie działania były prowadzone na aktywnej budowie, gdzie równolegle pracowały inne ekipy:
- wykonujące posadzki,
- montujące okładziny,
- szlifujące sufity,
- prowadzące roboty wykończeniowe.
W takich warunkach kluczowe znaczenie ma:
- elastyczność,
- szybka reakcja na zmiany harmonogramu,
- umiejętność wpasowania się w rytm inwestycji,
- praca pod presją czasu i odbiorów.
To właśnie w tych obszarach nasz zespół szczególnie się wyróżnił.
Podsumowanie współpracy
Zakres naszej współpracy z Doraco przy tej inwestycji objął konkretne, ściśle określone etapy, jednak został zrealizowany:
- w bardzo dobrej jakości,
- w korzystnych warunkach finansowych,
- z szybką reakcją na potrzeby klienta i zlecenia ad hoc.
Była to dobra, sprawna i partnerska współpraca, oparta na realnym wsparciu inwestycji w kluczowych momentach.
Jesteśmy przekonani, że firma Doraco jeszcze niejednokrotnie doceni takie podejście przy kolejnych projektach.
Elastyczność i praca pod presją na czynnej budowie
W kontekście tej realizacji warto wyraźnie podkreślić, że sprzątanie pobudowlane na takiej inwestycji to nie jest działanie wykonywane w oderwaniu od reszty prac.
Przez cały czas funkcjonowaliśmy w środowisku, w którym równolegle pracowały inne zespoły: jedne myły lub wykonywały posadzki, inne wyrównywały powierzchnie, kolejne układały płytki, a jeszcze inne prowadziły szlifowanie sufitów i prace wykończeniowe. Ważnym elementem było takie planowanie pracy, aby inne ekipy nie niszczyły efektów naszej pracy.
To oznaczało konieczność ciągłej koordynacji, elastyczności i reagowania na zmiany w czasie rzeczywistym.
Niektóre fragmenty trzeba było sprzątać etapami, do innych wracać, a harmonogram dostosowywać do postępu robót pozostałych ekip. Praca odbywała się pod presją czasu, terminów odbiorowych i wzajemnych zależności między zespołami.
Właśnie w takich warunkach najważniejsze staje się nie tylko posiadanie sprzętu, ale umiejętność organizacji pracy na czynnej budowie — tak, aby końcowy efekt był zgodny z oczekiwaniami inwestora i pozwalał na bezproblemowe przeprowadzenie odbiorów.
To podejście — oparte na współpracy, elastyczności i odpowiedzialnym planowaniu — było jednym z kluczowych elementów powodzenia tej realizacji.

